.
Kolejarz Chojnice pokonał dziś w meczu A-klasy Jantara Pawłowo 2:1. Emocji nie zabrakło.

Mimo że gospodarzem dzisiejszego meczu był Jantar Pawłowo, to spotkanie odbyło się na stadionie Kolejarza przy ulicy Lichnowskiej w Chojnicach.

Jantar Pawłowo – Kolejarz 1:2 (0:0)

Bramki: 0:1 Adam Kłodziński (57), 0:2 Adam Kłodziński (63), 1:2 Damian Karasiński (85).

Jantar: Żakowski – Remiszka, P. Węglewski, P. Śliwiński, Grzonkowski, Borzyszkowski (79. Erdmann), Borowicki, Bienert (74. Jutrzenka Trzebiatowski), Jasnoch (60. Mathia), Karasiński, Lorbiecki.

Kolejarz: Zamożny – Gierszewski, Glombinski, Nalewaj, Maciej Piesik, Trzebiński, Błaszkowski, Drewek (79. Szulc), Dominik Piesik, Chyła (72. Dajnowski), Kłodziński.

Jantar z powodu remontu boiska w Pawłowie swoje mecze rozgrywa w Chojnicach na stadionie Kolejarza, stąd dziś byliśmy gośćmi na swoim obiekcie.

Faworytem meczu był Kolejarz, który mimo ostatniej gry w kratkę jest o wiele wyżej w tabeli A-klasy. Jantar natomiast musi bronić się przed spadkiem do B-klasy. W pierwszej połowie na boisku lepszy był Jantar. Zawodnicy z Pawłowa kilka razy zagrozili bramce strzeżonej przez Sławomira Zamożnego. Bramkarz Kolejarza miał w pierwszej połowie sporo pracy, broniąc kilka strzałów, m.in. Przemysława Lorbieckiego. Pierwsza połowa zakończyła się jednak bezbramkowym remisem.

Piłkarze Jantara byli pewni, że po przerwie udokumentują golem przewagę, ale do głosu doszli zawodnicy Kolejarza i w ciągu sześciu minut zdobyli dwie bramki. Obie były autorstwa Adama Kłodzińskiego. Pierwsza bramka wpadła po rzucie rożnym. Piłkę idealnie na głowę Kłodzińskiego dograł Kuba Błaszkowski. Przy drugiej bramce spory udział miał Mateusz Chyła, który wyprzedził bramkarza Jantara, a do piłki doskoczył Kłodziński i podwyższył na 2:0. Kolejarz miał jeszcze dwie dobre sytuacje na podwyższenie wyniku. Szczęścia zabrakło natomiast Jantarowi, m.in. przy strzale z rzutu wolnego. Piłka po uderzeniu Pawła Węglewskiego uderzyła w słupek. W 85. min. Jantar za sprawą Damiana Karasińskiego strzelił bramkę, ale jak się okazało, honorową. W doliczonym czasie gry zawodnicy z Pawłowa domagali się rzutu karnego, ale sędzia nie dopatrzył się zagrania piłki ręką w polu karnym Kolejarza i zawodnicy Marka Wirkusa wygrali 2:1.

(olo)

Fot. http://www.aleksanderknitter.pl