.
Pokonaliśmy dziś w ważnym meczu Wdę Czarna Woda 4:2. Przed spotkaniem Wda miała na koncie jeden punkt więcej od nas, stąd był to niezwykle ważny pojedynek.

Kolejarz – Wda 4:2 (2:0)
Bramki: Sebastian Lis 2, Damian Godlewski, Kuba Błaszkowski.

Do meczu z Wdą przystąpiliśmy bardzo zmotywowani, gdyż wiedzieliśmy, że nie możemy pozwolić sobie na przegraną. I wszystko układało się po naszej myśli. W 14 min. przepiękną bramkę strzelił zza pola karnego Sebastian Lis.

Bramkarz gości nie miał żadnych szans, gdyż piłka wpadła w okienko. Jeszcze przed przerwą Sebastian dołożył drugą bramkę, a spory udział miał Daniel Błaszkowski, który wyłożył idealną do strzału piłkę.

Od początku drugiej połowy mocno do przodu ruszyli zawodnicy Wdy i oni przejęli inicjatywę, zagrażając naszej bramce. I goście dopięli swego, strzelając kontaktową bramkę.

Na szczęście trener Sebastian Laskowski miał … nosa, wpuszczając na boisko Damiana Godlewskiego. Nasz junior chwilę po wejściu na boisko strzelił ważną bramkę na 3:1. Spora w tym też zasługa Łukasza Pawełka, który pracował dziś w ofensywie na kolegów z ataku. I przy bramce to najpierw Łukasz uderzył na bramkę , a po interwencji bramkarza gości Damian dopełnić formalności. Gol ten nie podłamał przyjezdnych, Wda nadal walczyła o kolejne bramki i szukała kontaktowego gola. My mieliśmy kilka kontrataków, ale zabrakło spokoju przy wykończeniu akcji. Jedna z kontr zakończyła się rzutem karnym, wychodzącego sam na sam Daniela Błaszkowskiego sfaulował bramkarz Wdy. Do jedenastki podszedł sam poszkodowany i … trafił w słupek. Jedna z kolejnych akcji zakończyła się na szczęście bramką, zdobył ją Kuba Błaszkowski.

Ambitna Wda zdobyła też jeszcze gola, ale ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 4:2.

Kolejne spotkanie zagramy na wyjeździe z Victorią Kaliska.

Zdjęcia: Olek Knitter